Steve Marriner Trio (USA)

Brak recenzji
18 listopada 2026 19:30

Steve Marriner to artysta, którego polskiej publiczności nie trzeba przedstawiać! Przez ostatnią dekadę wielokrotnie gościł na naszych scenach jako jeden z filarów grupy MonkeyJunk, kanadyjskiego tria bluesowego, które od ponad trzynastu lat nieprzerwanie zbiera owacje fanów i krytyków po obu stronach Atlantyku. Tym razem - jesienią 2026 - przyjedzie do Europyjednak w zupełnie nowej roli: jako lider własnego projektu solowego, z bogatym bagażem doświadczeń i dwoma głośnymi albumami, które ugruntowały jego pozycję jako jednego z najważniejszych głosów współczesnego bluesa. Trudno znaleźć drugiego takiego muzyka. Urodzony w Ottawie, od lat związany z Toronto, multiinstrumentalista, wokalista i autor piosenek - grający na harmonijce, gitarze, basie i klawiszach - funkcjonuje w permanentnym ruchu. Kanadyjski magazyn branżowy nie bez powodu ochrzcił go mianem "Szwajcarskiego Scyzoryka": ktokolwiek go słyszał, wie, że to określenie nie jest na wyrost. Z MonkeyJunk nagrał sześć albumów i zgarnął imponującą kolekcję nagród Juno oraz Maple Blues Awards - a sam zespół przeszedł do historii jako pierwsza kanadyjska grupa, która zdobyła Blues Music Award w Memphis. Równolegle, Marriner przez lata był muzycznym partnerem Colina Jamesa (na scenie i na znakomitej płycie Miles To Go), razem z Harrym Manxem nagrał okrzyknięty albumem roku duet Hellbound for Heaven (2019), jako gitarzysta towarzyszył Paulowi Reddickowi, przy różnych instrumentach zasiadał u boku Samanthy Martin & Delta Sugar, a jako producent poprowadził m.in. sesje dla Davida Gogo i Big Dave'a McLeana - obaj artyści otrzymali za te płyty nominacje do Juno Award w kategorii Blues Album of the Year 2025. "Stanie w miejscu, odczuwam jako cofanie się" - mówi wprost. "To uczenie się nowych rzeczy podtrzymuje mnie przy życiu jako artystę." Jego debiut solowy Hope Dies Last (2021) przyniósł mu nominację do Juno Award i pokazał, że Marriner ma do powiedzenia znacznie więcej, niż mieści się w formule jakiegokolwiek zespołu. Album nagrany z udziałem piętnastu muzyków był stylistycznie szerszy niż cokolwiek, co sygnował wcześniej - blisko mu do amerykańskiej tradycji muzyki roots, ale nie brakowało mu bluesowego żaru ani chwil prawdziwej czułości. Są tu piosenki zrodzone z osobistego kryzysu i piosenki zrodzone z przypadku - jak "Petite Danse", napisana w drodze, w dniu w którym radio doniosło o śmierci Dr. Johna, a Marriner zamiast się smucić, włączył nowoorleański funk i zaczął układać słowa po francusku. To pierwsza w jego życiu piosenka w obcym języku - i podobno każdy, komu ją zagrał, w końcu zaczyna tańczyć. Nie minęły cztery lata, a Marriner wrócił z kolejnym solowym albumem. Hear My Heart (2025, Cordova Bay Records) nagrał w swoim własnym studiu na farmie w Baltimore w Ontario, w otoczeniu sprawdzonych przyjaciół i muzyków - gitarzysty Jimmy'ego Bowskilla, organisty Jessego O'Briena, perkusisty Gary'ego Craiga i basisty Darcy'ego Yatesa. Tym razem grał na własnych zasadach i we własnym tempie: bez zegarka na ścianie, bez presji, za to z pełną kontrolą nad brzmieniem - bo produkcją i miksem zajął się sam. Efekt jest znakomity: płyta zbiera entuzjastyczne recenzje, a krytycy zgodnie wskazują na mistrzowskie połączenie piszącego z sercem autora z muzykiem, który potrafi zrobić z każdego instrumentu coś wyjątkowego. Singiel "Straight Line" z jego funkowym, country-bluesowym groovem już teraz zapowiada się na przebój! Hear My Heart otrzymał nominację do Juno Award w kategorii Blues Album of the Year 2026 oraz nominację do Canadian Blues Music Awards za Electric Blues Recording of the Year, a Marriner jest też w tym roku nominowany w kategoriach Blues Producer of the Year i Harmonica Player of the Year. Polska trasa w listopadzie 2026 to pierwsza okazja, by zobaczyć go po tej stronie kuli ziemskiej właśnie w tej odsłonie - bez MonkeyJunk, za to z własnym repertuarem, własną energią i własną opowieścią. Dla tych, którzy znają go z poprzednich wizyt, będzie to spotkanie od zupełnie nowej strony. Dla tych, którzy słyszą to nazwisko po raz pierwszy - najlepszy możliwy punkt wejścia!

Wykonawcy / Artyści:

Steve Marriner

Miejsce

Blues Club
Gdynia, Portowa 9

Data i czas

środa 18 listopada 2026 godz. 19:30

Bilety

W cenie od: 80 PLN
Blues Club
Gdynia, Portowa 9

Inne wydarzenia w okolicy

10wrz
Female Troubles Gdynia, Portowa 9 Female Trouble to kwartet grający na styku bluesa, swingu, noir i latino. Nie rekonstruujemy retro. Korzystamy z brzmień lat 50. i 60, traktując je jak...
Female Troubles
11wrz
Potańcówka 70'80'90' Gdynia, Portowa 9 Zapraszamy na potańcówkę 70'80'90' Funk, Disco, Soul, RnB & HITS. DJ Tomek "Przybor" Przyborowicz. Zapraszamy 19:30-3:00.
Potańcówka 70'80'90'
12wrz
The Doorsz w Blues Club! Gdynia, Portowa 9 "the Doorsz" to trójmiejski hołd dla klasyki blues-rockowego zespołu "the Doors" z przełomu lat 60-tych i 70-tych. Ten zespół powstał w 2014 r. po...
The Doorsz w Blues Club!
więcej

Wyszukaj miejsce i napisz recenzję

Dziękujemy! Twoja recenzja została zapisana.

...

To nie jest miejsce, do którego chcę napisać recenzję. Wyszukaj inne miejsce

Twoja ocena:
Recenzje i komentarze są indywidualnymi opiniami użytkowników serwisu. Autor ponosi pełną odpowiedzialność za ich treść. Serwis maperia.pl zastrzega sobie prawo do usunięcia fragmentów lub całości treści zawierających między innymi: oferty handlowe, adresy email, słowa wulgarne, obraźliwe oraz zabronione przez prawo.

Zapamiętane lokalizacje