Klub Gugalander powstał na bazie teatru Gugalander. Organizowane są tam różnego typu imprezy, spotkania kulturowe, koncerty, projekcje filmowe, a także spektakle teatralne. Bardzo popularny szczególnie wśród młodzieży studenckiej.
Napisz opinię ...
18.03.13, 07:27
Ostatnio zawitałam do klubu "Gugalander" w sobotę. Nie wiem, czy to co tam zastałam jest normą, ale jeśli tak, to już na pewno nigdy więcej się w tym miejscu nie pojawię. Sądząc po wystroju i rozstawionych siedziskach można by się spodziewać miejsca, gdzie można sącząc piwo spotkać się ze znajomumi i spokojnie z nimi POROZMAWIAĆ. Niestety to ostanie okazało się niemożliwe, gdyż zostaliśmy uraczeni muzyką tak głośną, że aż uszy więdły. Okazało się, że gugalander to raczej dyskoteka i jeśli chcesz bawić się inaczej niż podrygująć na parkiecie (który w zasadzie nie jest nijak wydzielony i tańcząc potykasz nie trudno wpaść na stoliki..) to nie masz czego tam szukać. A z kolei jako dyskoteka ten klub sprawdza się średnio. Muzyka była zdecydowanie za głośna, na dodatek zupełnie nie trafiłą w moje gusta i bardzo nie pasowała do wiszących wszędzie jazzowych plakatów. Po ostatniej wizycie zdecydowanie odradzam.
PanZen
22.02.10, 09:15
Bardzo nieprzyjemna ochrona. Nie mam na razie ochoty znów odwiedzać tego lokalu.
chwilaulotna
14.02.10, 02:38
Dołączam się do negatywnych opinii na temat pubu Gugalander. Jestem również jedną z poszkodowanych, którzy chcieli się bawić wczorajszego dnia w tym pubie. Brak szacunku, profesjonalizmu, ogłady i zwyczajnej ludzkiej szczerości na zawsze w mej pamięci zostanie sztandarowymi "atutami" tejże knajpy. Szczerze odradzam przestępowanie progu tego miejsca.
Dawidek
14.02.10, 01:50
Mnie również spotkała ta "przyjemność", muszę przyznać, że kiedyś lubiłem chodzić do tego lokalu. Teraz po tym co mnie i moich znajomych spotkało jestem bardzo zawiedziony. Nie dość, że nie było, żadnej rezerwacji to jeszcze się okazało, że to jacyś kolesie szefa sobie przyjechali. wnieśli wódeczkę i zadowoleni. Kompletnie nieprofesjonalne zachowanie ze strony szefa lokalu.
eba
14.02.10, 01:42
Wczoraj miałam wątpliwą przyjemność odwiedzenia klubu Gugalander w Katowicach przy ul. Jagiellońskiej 17 a. Wraz ze znajomymi, a było nas dosyć sporo, zajmowaliśmy 3 stoliki na scenie. Wypiliśmy po piwku i poszliśmy po kolejne. Zaczynając pić drugie piwo, na scenie pojawiło się 2 "ochroniarzy" z informacją, że mamy opuścić scenę, bo cała jest zarezerwowana. To samo spotkało resztę ludzi, zajmujących miejsca na scenie. Zaznaczę, że gdy siadaliśmy przy stolikach, nie było żadnej informacji o rzekomej rezerwacji. Podeszłam do jednego z panów "ochroniarzy" i mówię, że to jest chyba jakaś pomyłka, jakim prawem nas wypraszają, w odpowiedzi usłyszałam, że to nie ich sprawa, że z pretensjami mamy się udać do menadżerki. Ok, więc poszliśmy. Usłyszeliśmy tylko: "przepraszamy, ale tam jest rezerwacja". Zażądaliśmy zwrotu pieniędzy za dopiero co zakupione piwo, szatnię i wstęp. Gotówkę nam beztrosko oddano, jak gdyby nic się nie stało i z wielkim zniesmaczeniem opuściliśmy ten żałosny lokal... Zdecydowanie odradzam każdemu to miejsce! W Katowicach jest wiele innych knajp, gdzie klient jest traktowany z szacunkiem.
Serwis maperia.pl zastrzega sobie prawo redagowania, usunięcia całości lub fragmentów treści zawierających słowa wulgarne, obraźliwe, zabronione przez prawo. Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu, a zespół i twórcy serwisu maperia.pl nie ponoszą odpowiedzialności za ich treść. Przypominamy jednocześnie, że osoba zamieszczająca komentarz może ponieść za jego treść odpowiedzialność karną i/lub cywilną. Komentarze zawierające oferty handlowe, adresy email, numery telefonów, komunikatorów będą usuwane.
Booking.com
Stronę opublikowano: 26.12.2007, 02:18, Stronę wyświetlono: 5363x
Zdjęcia są chronione prawami autorskimi ich właścicieli
Wypoczynek na Majorce rezerwuj na Booking.com
Do góry